Droga do rozwiązywania konfliktów w pięciu krokach.

Blog

Konflikty w zespole są nieodłącznym elementem procesu grupowego. Chociaż chcielibyśmy ich uniknąć, to prędzej, czy później nadchodzi moment, kiedy dochodzi do spięcia. Według Stanisława Chełpy i Tomasza Witkowskiego, dwa najpopularniejsze podłoża konfliktów, to zła komunikacja w zespole i kultura. Brak dialogu, niedopowiedzenia, sprawiają, że przekaz staje się mniej czytelny dla odbiorcy. Bardzo często idzie za tym swobodna interpretacja, która niekoniecznie jest tym „co autor miał na myśli”. Kulturę natomiast, rozumiemy tutaj, jako różnice kulturowe, które mają znaczący wpływ na pracę całego zespołu. Do tego dochodzą czynniki zewnętrzne – czyli całe środowisko, w którym zespół pracuje, oraz wewnętrzne, jakimi są samoocena i osobowość poszczególnych członków zespołu. Mając taką wybuchową mieszankę możliwości, czasami ciężko przejść suchą stopą, przez morze konfliktu. Jest to trudne zwłaszcza dla liderów, którzy są dopiero na początku swojej drogi zawodowej i nie mają doświadczenia w sytuacjach konfliktowych. Przygotowałam dla Was pięć rad, które sprawdzą się w sytuacji, kiedy zależy nam na rozwiązaniu konfliktu.

  1. Przygotuj się do rozmowy.

    Jesteś świeżo po sytuacji konfliktowej. Zamiast gotować się ze złości… Oddychaj i przypomnij sobie, jak Maria radziła w tym wpisie, jak się wychillować 😉 Kiedy już to zrobisz, stwórz klimat do rozmowy. Niech będzie konstruktywna i pokaże problem. Potrzebujesz znaleźć dla niej miejsce i czas. Zasady? Tylko jedna: wyraźnie powiedz, że zadziała się sytuacja, która spowodowała konflikt. Spokojnie, bez nerwów, rzeczowo. Pamiętasz, jak pisałam o „zdenerwowało mnie jej zachowanie, zamiast ona mnie zdenerwowała”? Jeśli nie, wróć do tego posta, bo przyda Ci się tutaj, jak diabli 🙂

  2. Wysłuchaj.

    O aktywnym słuchaniu napisałam ostatnio w tym wpisie. Wysłuchaj aktywnie drugiej strony konfliktu. Parafrazuj, zadawaj pytania otwarte, pokaż, że stanowisko drugiej osoby, jest dla Ciebie ważne.

  3. Interesy obu stron.

    O ile w poprzednim punkcie, skupiałeś się na wysłuchaniu drugiej strony, tak w kolejnym warto zadbać, o to zrozumienie, jakie oboje macie interesy. Na czym Wam zależy? Co jest dla Was ważne? I ponownie przy pomocy aktywnego słuchania, postaraj się pokazać, że zależy Ci na zbudowaniu klimatu porozumienia i współpracy, dzięki ustaleniu, czy rozumienie danej sytuacji przez Ciebie i Twojego rozmówcę, jest takie samo.

  4. Rozwiązanie – ktoś,coś?

    Burza mózgów na temat rozwiązań. Celowo użyłam liczby mnogiej, bo z otchłani konfliktu może się ich wyłonić kilka. I bardzo dobrze! Warto się im przyjrzeć, zapisać i przedyskutować każde. Dzięki temu, każda ze stron będzie czuła się zaopiekowana oraz będzie wiedziała, że rozmowa jest prowadzona, jak równy z równym.

  5. Czas start.

    Od przygotowania rozwiązań do wcielenia ich w życie dzieli Was tylko jeden krok. Warto podejść do tego momentu, jak do ustalania celów. Innymi słowy: co musi się zadziać, żeby wcielić Wasze rozwiązanie w życie? Kiedy zaczniecie je wcielać? Ile dajecie sobie czasu? Po czym poznacie, że osiągnęliście cel? Jeśli odpowiedzieliście sobie na powyższe pytania, to teraz został już tylko jeden element planu, który brzmi: do dzieła! 🙂


„Konfliktów nie należy się jednak bać. Nie zawsze przecież kończą się porażką”


Zostawiam Was z tym cytatem i jestem bardzo ciekawa, jak radzicie sobie z konfliktami w Waszych zespołach? Dajcie znać w komentarzach! 🙂

Podziel się ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *