Energia życiowa – skąd ją brać?

Blog

„Życie jest zbyt krótkie, żeby robić tylko to, co musimy.” Tal Ben-Shahar.

Dlatego dzisiaj pochylimy się nad tym, co zabiera naszą energię życiową. Nad wszystkimi „muszę”, które atakują nas na każdym rogu. Zachęcam Was do tego, żeby zapoznać się z czterema energiami, którymi dysponujemy i zadbać o każdą z nich. Dzięki temu łatwiej będzie nam walczyć z wyczerpaniem, o którym pisałam tutaj. Potraktuj dzisiejszy wpis, jak ćwiczenie. Weź kartkę papieru, podziel ją na cztery części. Każdej ćwiartce nadaj tytuł energii, o której będziesz czytać. Zatrzymaj się przy każdym podpunkcie charakteryzującym daną energię i zastanów się, jakie działania możesz podjąć aby zadbać o siebie w danym obszarze.

Pożeracze energii.

Energia fizyczna.

Jest ściśle związana z kondycją naszego ciała, długością snu, dbałością o jedzenie oraz odpoczynek. Pozbywamy się jej za każdym razem, kiedy zostajemy godzinę lub dwie w pracy, żeby dokończyć zaczęty projekt. Jemy zupkę w proszku, zamiast pełnowartościowego posiłku. Idziemy później spać, żeby obejrzeć jeszcze jeden odcinek serialu, a budzik nieubłaganie wskazuje, że zadzwoni za cztery godziny.
Obszary do przemyślenia:

  1.  Jak długo śpisz, a ile godzin snu potrzebujesz?

    Jeśli budzisz się zmęczony, to znaczy, że Twój organizm jeszcze się nie zregenerował. Ile snu sobie dzisiaj zabrałeś? Pomnóż tę liczbę przez 30. Z ilu godzin snu świadomie zrezygnowałeś w ciągu miesiąca?

  2. Ile czasu odpoczywasz?

    Odpoczynek możemy podzielić na bierny i czynny. Bierny, to np. czytanie książek. Czynny – aktywność fizyczna. Jak wyglądają te proporcje u Ciebie? Jeśli siedzisz w biurze osiem godzin,wracasz do domu i oglądasz nową produkcję Netflixa, to przeważa u Ciebie odpoczynek bierny. Im więcej tego rodzaju odpoczynku, tym Twoja energia jest mniejsza.

  3. Regularny tryb życia.

    Jest związany z zarządzaniem swoją energią w ciągu dnia. Najbardziej produktywni jesteśmy między godziną 9, a 11 rano. Jak wygląda Twoja rutyna? O której wstajesz i kładziesz się spać? O której jesz posiłki i masz chwilę na relaks? Kiedy uprawiasz aktywność fizyczną? Spójrz na to z perspektywy tygodnia i miesiąca. Zauważasz pewne podobieństwa? Być może, kiedy wstajesz o 8, zamiast o 5, to Twój organizm ma więcej energii? Zastanów się, co jest dla Ciebie najlepsze.

  4. Menu.

    Jesz zdrowo, czy na szybko zapychasz się drożdżówką z pobliskiej cukierni? W Twoich żyłach płynie kofeina zamiast hemoglobiny? Zobacz, jak wygląda Twoje menu i zastanów się, czy Twój organizm ma z czego czerpać energię.

Energia umysłowa.
W poprzednim wpisie namawiałam Cię abyś miał pasję, która stanowi zdrową odskocznię od pracy. Realizując się na innych płaszczyznach, dostarczasz sobie więcej bodźców, które symulują Twój rozwój. I ładują baterie. W pracy energia wiąże się ze stanem flow i poczucia, że jesteśmy we właściwym miejscu i o właściwym czasie.

  1. Talenty.

    Na ile wykorzystujesz je w codziennej pracy? Rozwijasz swoje naturalne predyspozycje, czy wręcz przeciwnie – każdego dnia walczysz o przetrwanie? Gdybyś miał wystartować w zawodach w ziewaniu, to już teraz wiesz, że zająłbyś wysoką notę. Praca Cię nudzi, czy daje fun? Im bardziej ze sobą walczysz, tym więcej energii tracisz.

  2. Samorozwój.

    Co robisz dla siebie poza pracą? Dokształcasz się?

  3. Prokrastynacja.

    Simon& Garnfunkel w piosence „Sound & Silence” śpiewają „hello darkness my old friend”. Czy tak samo możesz powiedzieć o prokrastynacji? Co odwlekasz na wieczne jutro? Jakich spraw nie załatwiłeś, zostawiając je na lepszy moment? Myślenie o nich zjada Twoją energię, zgodnie z efektem Zeigarnik (zadania niedokończone są lepiej pamiętane).

  4. Płyniesz, czy dryfujesz?

    Zastanów się, jak wygląda u Ciebie kwestia stawiania sobie celów i proaktywnego podejscia do życia. Dryfujesz jak łódka, zdając się na prądy morskie, czy bierzesz wiosła w swoje ręce i płyniesz tam, dokąd chcesz dopłynąć? Aktywna postawa wobec życia, pomaga Ci wziąć za nie odpowiedzialość. Nie czekasz aż Cię zwolnią, tylko sam składasz wypowiedzenie, a wcześniej kończysz kilka kursów i wysyłasz cv. Jak wygląda Twoje podejście do priorytetów? Gasisz pożary, czy skupiasz się w pierwszej kolejności na zadaniach niepilnych i ważnych, które zaowocują w przyszłości?

Energia emocjonalna.

Jest związana również z potrzebą bezpieczeństwa. Kochamy i jesteśmy kochani. Lubimy i jesteśmy lubiani. Akceptujemy innych i oni nas akceptują. Jesteśmy szczęśliwi, spokojni, cieszymy się życiem. Energia emocjonalna to otwarte serce i umysł. Ta energia dodaje nam odwagi do robienia rzeczy, które wypychają nas ze swojej strefy komfortu i pozwala odkryć nowe, nieznane dotąd dla nas lądy. To energia, która pomaga nam sprostać codzienności i czuć się wytarczająco dobrze ze sobą. Nie stawiać za wysoko poprzeczki, po prostu cieszyć się z drobnych rzeczy.

  1. Jak Ci ze sobą?

    Lubisz swoje odbicie w lustrze, kiedy zaspana rano, przecierasz oczy nie bardzo ogarniając co się dzieje? A może katujesz się myślami wewnętrznego krytyka, że jesteś taka i owaka? To on zjada Ci energię, bo pozwalasz mu decydować za siebie, jak masz się czuć i co o sobie myśleć. Postaraj się go uciszyć i zacznij traktować się z większym szacunkiem.

  2. Relacje.

    Jesteś sumą pięciu osób, którymi się otaczasz. Jakie są te osoby? Wpierają Cię, pomagają wzrastać, stoją za Tobą murem, czy wręcz przeciwnie? Swoim narzekaniem ciągną Cię w dół, a Ty chodzisz przybita i w sumie byś chciała, ale chyba nie warto, bo wszyscy tak mówią. Pozbywanie się toksycznych relacji ze swojego życia, jest trudnym zadaniem, ale bez tego nie da się tworzyć wartościowych relacji. Powiem wprost – bez wyplewienia chwastów, kwiaty nie mogą się rozwinąć. Na moment zostać ogrodnikiem swojego ogrodu relacji* i wyplew z niego chwasty, które nie pozwalają ogrodowi wyglądać, tak jak powinien.

  3. Emocje.

    Jak jest u Ciebie z ich wyrażaniem? Boisz się reakcji drugiej osoby, kiedy powiesz, że zdenerwowało Cię jej zachowanie? Pamietaj, im dłużej tłumisz w sobie emocje, tym dłużej zabierasz sobie energię i zamiast poprawiać jakość relacji, w pewnym momencie wybuchniesz „BO TY NIGDY/ZAWSZE!”.

Energia duchowa

Dostępna dla tych, którzy są religijni i nie są. Pomaga odetchnąć i złapać dystans, że nie wszystko zależy od nas, więc po co się tak spinać. Możemy poprosić o pomoc siłę wyższą, albo poszukać jej w sobie. Ta energia płynie z modlitwy, medytacji, kontemplacji. Możemy ją czerpać parząc na spokojne morze, chodząc po górach, czy uczestnicząc w praktykach religijnych.

  1. Kim jesteś?

    Zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Kim jesteś? Jakiego życia chcesz i dokąd zmierzasz? Jeśli masz jasność, co do wizji Twojego życia i realizujesz ją, nie tracisz energii, na działania, które nie są z nią spójne.

  2. Rozwój duchowy.

    Znajdujesz czas na to, żeby posiedzieć w ciszy i pomedytować? Może krótka praktyka wdzięczności każdego wieczora? Zapisanie 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczna nie zabiera dużo czasu, a jak pokazują badania, dzięki niej lepiej śpimy i polepsza się jakość naszych relacji z innymi. To jak mieć ciastko i zjeść ciastko 🙂

Agnieszka Maciąg w swoich tekstach na blogu i w książkach powtarza, że wszystko jest energią. Wysyłamy naszą energię innym i przyjmujemy ją ze świata. Zadbanie o siebie jest jednym z najważniejszych wyzwań, jakie stawia przed nami każdy dzień. Łapanie balansu między pracą, a życiem prywatnym, powoli staje się sportem narodowym. Dlatego warto zastanowić się, co możemy zrobić, żeby doładować nasze baterie. Przypomnieć sobie, w których sytuacjach czuliśmy, że możemy wszystko. Dzięki wysokiemu poziomowi energii zdecydowanie łatwiej będzie nam realizować kolejne cele i tworzyć satysfakcjonujące relacje międzyludzkie. I w pracy i poza nią. I nie damy się tak łatwo wypaleniu zawodowemu 🙂

*Więcej o Ogrodzie Relacji znajdziesz w książce „Życiologia” Miłosza Brzezińskiego.

Podziel się ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *