Mentoring

Blog

– Od tysięcy lat, od Platona i Arystotelesa, poprzez Mahatmę Gandhiego, Martina Luthera Kinga, do Benjamina Grahama i Warrena Buffeta, mentoring był ważnym narzędziem rozwoju ludzkości. Witam słuchaczy. Jestem Brandy Aston, a dziś moim gościem jest Diane Bertman, prezes oddziału Los Angeles organizacji Big Brothers Big Sisters, z którą porozmawiam na temat mentoringu – czym jest, dlaczego staje się coraz popularniejszy i co może dać każdemu nas. Dzień dobry, Diane.

– Dzień dobry – odpowiedziała.

– Dlaczego ktoś miałby chcieć zostać mentorem? – padło pierwsze pytanie.

– No cóż, Brandy, jest naprawdę wiele powodów. Przede wszystkim, dzięki umiejętnościom przywódczym, których nabieramy jako mentorzy, możemy stać się cenniejszymi pracownikami dla naszych pracodawców. Potwierdzają to wszystkie badania. Niedawno opublikowany raport pokazuje, że menedżerowie, którzy są lub byli mentorami, są awansowani sześciokrotnie częściej niż ci, którzy nigdy mentorami nie byli.

Sukces nie wydarza się w próżni. Aby go odnieść potrzebujemy innych ludzi i inni ludzie potrzebują nas. W tej podróży warto mieć obok siebie kogoś, kto nas wesprze. Mentora. Mentorem nazywamy osobę, która jest dla nas autorytetem w danej dziedzinie. Rodzic, nauczyciel, starszy kolega, czy szef. Najważniejsze, aby znaleźć kogoś, z kim nadajemy na podobnych falach. Bo wiecie, jak nie ma fal, nie ma fal, nie ma faaal… To i relacja mentoringowa nie kliknie 😉

Dlaczego warto mieć mentora?

1. Dzielenie się wiedzą i doświadczeniem.

Mówi się, że skoro już ktoś jest w tym miejscu do którego chcemy dojść, to najlepiej zapytać tę osobę jak to osiągnęła. A później zrobić to samo. Mentor ma już nasze problemy za sobą. Zarządzał zespołem na etapie niezadowolenia, miał do czynienia z niejednym trudnym pracownikiem, przeprowadził w swojej karierze mnóstwo rekrutacji i na pewno ma na swoim koncie kilka zwolnień. Miał też awanse w swoim teamie, potrafił docenić pracowników i nic co związane z zarządzaniem nie jest mu obce 🙂 Mentor, pomaga złapać inną perspektywę w sytuacji, która początkowo może wydawać się bez wyjścia i dzieląc się doświadczeniem, wskazuje kierunek działania.

2. „Problem jest na pewno we mnie, nie doszukuj się go w sobie, w Tobie wszystko jest ok (pracowniku)”.

Kto nigdy nie odczuwał wyrzutów sumienia, po zwróceniu uwagi pracownikowi za jego niewłaściwe zachowanie niech pierwszy rzuci kamień 😉 Zauważyłam, że najczęściej po awansie na Menadżera zespołu, nowi Liderzy wybierają dwie drogi:
a) chcę mieć fajny zespół, więc będę miłym i wyrozumiałym Liderem
b) dyscyplina jest najważniejsza, więc chętnie korzystam z metody kija i marchewki.
Rzadko, poznaję Liderów, którzy od razu szukali drogi pomiędzy tymi punktami. Dlaczego tak się obawiamy udzielania feedbacku? Bo wiemy, że nawet jeśli jest on konstruktywny, to powoduje u naszego pracownika spadek nastroju pt. „oho, szef zwrócił mi uwagę”. Mentor jest tutaj niezastąpionym wsparciem. Potrafi przypomnieć, że zarządzanie zespołem nie wiąże się z tym, żeby ludzie Cię lubili, ale szanowali. Szacunek wynika ze sprawiedliwego traktowania swoich pracowników. Chwalenia tych, którzy dają z siebie wszystko i reagowania na tych, którym tempo pracy spada i wyglądają, jakby zamiast Blue Monday, mieli Blue Week. Najważniejsze to nie dać się ponieść emocjom, nie zrzucać winy na siebie, kiedy wiesz, że zwracanie uwagi jest w dobrej wierze i z zachowaniem zasad konstruktywnego feedbacku. Mentor w takich chwilach pomaga, skupić się na celu i nie wkręcać sobie tego wersu z piosenki Dawida Podsiadło 😉

3. Mapa to nie teren. Teren się zmienia, a mapa dezaktualizuje.

Mentor, dzięki wsparciu, wzmacnia w nas pewność siebie. W efekcie rozwijamy pełnię swoich możliwości. Ostatnio poznałam Sylwię, która po 20 latach odeszła z korporacji i została trenerem i coachem. Uczy menadżerów kompetencji miękkich, zapoznaje ich z rolami w zespole i wspiera w rozwoju. Robi dokładnie to, co jest moim najbliższym celem zawodowym. Dzięki rozmowie z nią uświadomiłam sobie, jakie kroki powinnam podjąć, zanim otworzę własną firmę. Teraz wiem, jak wygląda jej praca od kuchni, gdzie mogę szukać zleceń i jakie certyfikaty warto zrobić. To dało mi dużego kopa do zaktualizowania swoich celów. Sylwia pokazała, że mojej mapie brakuje kilku istotnych elementów. Teraz jestem na etapie szkicowania na nowo niezagospodarowanych terenów. I to jest super! 🙂

 

Korzyści z mentoringu w praktyce.

– Tak, miałam wiele szczęścia. Mam też zaszczyt być mentorem pewnego młodego człowieka, który jest dopiero na początku swojej kariery, a to także ma bardzo pozytywny wpływ na moje życie.

– W jaki sposób?

– Pomagając mu znaleźć jego pasję, sama na nowo odnalazłam swoją.

– Wspaniale! – wykrzyknął Brandy. – Opowiedz naszym słuchaczom coś więcej na jego temat.

– Spotkaliśmy się, gdy miał problemy z motywacją w pracy, a pracował jako przedstawiciel handlowy. Dziś jest zmotywowany i wkrótce zdobędzie tytuł magistra na wymarzonym przez siebie kierunku studiów. Pracuje nad poszukiwaniem i rozwijaniem swoich silnych stron.

– Wygląda na to, że mentoring miał na niego znaczący wpływ.

– Gdy człowiek podejmuje decyzję o znalezieniu sobie mentora, staje się partnerem w zadaniu, którego celem jest uwolnienie własnego potencjału. Bez względu na to, czy mówimy o mentoringu nowych pracowników, mentoringu rówieśniczym czy dorosły–nastolatek, mamy tysiące studiów przypadku, które jednoznacznie dowodzą siły takiej relacji.

 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Jednominutowy Mentor” Kena Blancharda.
Zdjęcie John Schonbrich oraz Alejandro Escamila ze zbiorów Unsplash.

Podziel się ze znajomymi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *